<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Dlaczego Lepiej Przestać Oceniać i Jak to Zrobić	</title>
	<atom:link href="https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/</link>
	<description>Life Coaching &#124; Narzędzia do samodzielnego i zaawansowanego rozwoju osobistego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 14 Apr 2023 12:19:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Maria KOTWICA		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-2603</link>

		<dc:creator><![CDATA[Maria KOTWICA]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Apr 2023 12:19:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-2603</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-2591&quot;&gt;Olaboga&lt;/a&gt;.

Sądom to na jakiej podstawie wolno oceniać i jeszcze za to karać?  
Jednym wolno a   drugim nie ? Czymś tu śmierdzi Komuś zależy żeby społeczeństwo przestało myśleć , widzieć, mówić, słyszeć ale za to łatwiej jest sugerować masom w TV, internecie, kościołach... Co za obłuda  Fakty są faktami   Nie mówienie prawdy jest kłamstwem bo zataja fakty i wprowadza w błąd Bo mówią ja nie kłamałem po prostu  nie powiedziałem ... Ttolerancja do niczego dobrego nie prowadzi  To ogłupianie społeczeństwa  w wielu ważnych aspektach  np Rząd, polityka Pani przytoczyła tu zwykłe obgadywanie   nie opierające się na faktach czy dokumentach  a na zwykłym widzi mi się Kłamstwo i obłuda  na każdym poziomie   prowadząca do bezmyślności , manipulacji....]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-2591">Olaboga</a>.</p>
<p>Sądom to na jakiej podstawie wolno oceniać i jeszcze za to karać?<br />
Jednym wolno a   drugim nie ? Czymś tu śmierdzi Komuś zależy żeby społeczeństwo przestało myśleć , widzieć, mówić, słyszeć ale za to łatwiej jest sugerować masom w TV, internecie, kościołach&#8230; Co za obłuda  Fakty są faktami   Nie mówienie prawdy jest kłamstwem bo zataja fakty i wprowadza w błąd Bo mówią ja nie kłamałem po prostu  nie powiedziałem &#8230; Ttolerancja do niczego dobrego nie prowadzi  To ogłupianie społeczeństwa  w wielu ważnych aspektach  np Rząd, polityka Pani przytoczyła tu zwykłe obgadywanie   nie opierające się na faktach czy dokumentach  a na zwykłym widzi mi się Kłamstwo i obłuda  na każdym poziomie   prowadząca do bezmyślności , manipulacji&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Olaboga		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-2591</link>

		<dc:creator><![CDATA[Olaboga]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Mar 2023 19:32:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-2591</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-87&quot;&gt;Magda&lt;/a&gt;.

W przypadku grupy to ja byłam tą ocenianą i wykluczoną. Okropne uczucie. Ostatnio uświadomiłam sobie jak bardzo oceniam innych i postanowiłam to zmienić. Mam nadzieję, że mi się uda. Dziękuję za mądry tekst]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-87">Magda</a>.</p>
<p>W przypadku grupy to ja byłam tą ocenianą i wykluczoną. Okropne uczucie. Ostatnio uświadomiłam sobie jak bardzo oceniam innych i postanowiłam to zmienić. Mam nadzieję, że mi się uda. Dziękuję za mądry tekst</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wotman		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-2144</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wotman]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2021 12:23:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-2144</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-2117&quot;&gt;Mat&lt;/a&gt;.

Ocenianie ludzi z powodów, które zostały wymienione przez autorkę to norma i taka jest ludzka natura. W ogóle nie ma sensu się tym spinać. Gorsze jest oceniania tzw: &quot;eugeniczne&quot;, gdzie tylko spojrzymy na wygląd człowieka i wiemy już o nim wszystko. Takiego oceniania należy się wystrzegać i od najmłodszych lat rugować. Przykład z życia;  jest mężczyzna ze zniszczoną twarzą po wypadku ( nie jakieś deformacje, po prostu dużo blizn). Kim jest ten mężczyzna wedle ocen ludzkich? alkoholikiem, potworem, zboczeńcem, degeneratem i... dużo by wymieniać, a to porządny obywatel, inżynier nauk chemicznych, który miał nieszczęśliwy wypadek w pracy i przez ten wypadek, LUDZIE, odbierają mu godność.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-2117">Mat</a>.</p>
<p>Ocenianie ludzi z powodów, które zostały wymienione przez autorkę to norma i taka jest ludzka natura. W ogóle nie ma sensu się tym spinać. Gorsze jest oceniania tzw: &#8222;eugeniczne&#8221;, gdzie tylko spojrzymy na wygląd człowieka i wiemy już o nim wszystko. Takiego oceniania należy się wystrzegać i od najmłodszych lat rugować. Przykład z życia;  jest mężczyzna ze zniszczoną twarzą po wypadku ( nie jakieś deformacje, po prostu dużo blizn). Kim jest ten mężczyzna wedle ocen ludzkich? alkoholikiem, potworem, zboczeńcem, degeneratem i&#8230; dużo by wymieniać, a to porządny obywatel, inżynier nauk chemicznych, który miał nieszczęśliwy wypadek w pracy i przez ten wypadek, LUDZIE, odbierają mu godność.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mat		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-2117</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mat]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2020 17:55:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-2117</guid>

					<description><![CDATA[Ja oceniam nie tylko dlatego, aby poczuć się lepszym przed kimś, kto jest dla mnie gorszy (bo np. nie dba o siebie, objadając się słodyczami i funduje sobie cukrzycę, nowotwory i resztę popularnych chorób.). Oceniam też, aby pomóc. Jeśli tylko znam jakiegoś grubego, za każdym razem wytknę mu jego problem, bo wiem, że jeszcze może się zmienić na lepsze, rzucić nałóg cukrowy i uciec od chorób i przedwczesnej śmierci. Czy to źle, że oceniając możemy też naprawiać innych?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja oceniam nie tylko dlatego, aby poczuć się lepszym przed kimś, kto jest dla mnie gorszy (bo np. nie dba o siebie, objadając się słodyczami i funduje sobie cukrzycę, nowotwory i resztę popularnych chorób.). Oceniam też, aby pomóc. Jeśli tylko znam jakiegoś grubego, za każdym razem wytknę mu jego problem, bo wiem, że jeszcze może się zmienić na lepsze, rzucić nałóg cukrowy i uciec od chorób i przedwczesnej śmierci. Czy to źle, że oceniając możemy też naprawiać innych?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Miriam		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-1938</link>

		<dc:creator><![CDATA[Miriam]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Jun 2020 12:25:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-1938</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-1558&quot;&gt;Dawid&lt;/a&gt;.

Nie oceniaj, nie oceniaj. Nie myśl, bądź automatem.
Jeśli coś traktujemy emocjonalnie, to znaczy, że już oceniliśmy. I to jest normalne. 
Nie oceniaj tego, że ktoś ci każe nie oceniać...

Taki przykład... Mam kogoś &quot;bliskiego&quot;. Okłamywał mnie latami. Ja z tym żyłam. 
Według niego teraz się czepiam, bo dłużej tego nie toleruję. I co, dalej nie oceniać? Nie oceniać zachowania? Teraz ten człowiek zasłania się własnie takimi wypowiedziami, &quot;że nie należy oceniać&quot;. A sprawa jest dużo głębsza. Jak więc dojść do tego, co jest krzywdą? Trzeba to jakoś ocenić. Nie oceniać? Żyć dalej? Pozwolić na krzywdę?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-1558">Dawid</a>.</p>
<p>Nie oceniaj, nie oceniaj. Nie myśl, bądź automatem.<br />
Jeśli coś traktujemy emocjonalnie, to znaczy, że już oceniliśmy. I to jest normalne.<br />
Nie oceniaj tego, że ktoś ci każe nie oceniać&#8230;</p>
<p>Taki przykład&#8230; Mam kogoś &#8222;bliskiego&#8221;. Okłamywał mnie latami. Ja z tym żyłam.<br />
Według niego teraz się czepiam, bo dłużej tego nie toleruję. I co, dalej nie oceniać? Nie oceniać zachowania? Teraz ten człowiek zasłania się własnie takimi wypowiedziami, &#8222;że nie należy oceniać&#8221;. A sprawa jest dużo głębsza. Jak więc dojść do tego, co jest krzywdą? Trzeba to jakoś ocenić. Nie oceniać? Żyć dalej? Pozwolić na krzywdę?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anna		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-1797</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anna]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Jan 2020 12:48:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-1797</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-51&quot;&gt;RENATA&lt;/a&gt;.

Doświadczyłam wielokrotnie jak ocenianie potrafi rodzić nieufność i burzyć subtelność relacji naruszając wzajemne sacrum. Tworzenie schematów oraz kategoryzowanie często niestety kończy się emocjonalnym bólem (z reguły niewypowiedzianym). Myślę, że spragnieni jesteśmy czystych i dobrych relacji - w których nie jesteśmy poddawani osądom. Dziękuję za ten wpis/prezentację.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-51">RENATA</a>.</p>
<p>Doświadczyłam wielokrotnie jak ocenianie potrafi rodzić nieufność i burzyć subtelność relacji naruszając wzajemne sacrum. Tworzenie schematów oraz kategoryzowanie często niestety kończy się emocjonalnym bólem (z reguły niewypowiedzianym). Myślę, że spragnieni jesteśmy czystych i dobrych relacji &#8211; w których nie jesteśmy poddawani osądom. Dziękuję za ten wpis/prezentację.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dawid		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-1558</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dawid]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jun 2019 07:49:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-1558</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-162&quot;&gt;miłośnik ludzi&lt;/a&gt;.

Trzeba oceniać i to nie ulega wątpliwości. Chodzi raczej o to, by wykorzystywać ocenianie do pokonywania własnych barier, które wcześniej wydawały nam się nie do pokonania, a nie podcinania czyjejś gałęzi, żeby samemu poczuć się lepiej. A gdy mówimy o uczuciach, to też oceniami, mówiąc o tym, co nas zraniło, stwierdzając fakt (czasem mocno subiektywnie, ale pomaga, bo mówi o naszych wartościach). Problem czasem w tym, że za dużo lub oceniamy, a stosunkowo za mało robimy. To tak, jakbyśmy chcięli się przed samym sobą usprawiedliwić, czego nie zrobiliśmy, mimo, że wiedzieliśmy, że jest było to słuszne. Reguła najważniejsza: Koniecznie zwiększmy poczucie własnej wartości, a to wprowadzi nas w stan zadowolenia i spowoduje, że staniemy się szczęśliwi. Odkryjemy pokłady niesamowitej energi, o której nawet nie wiedzieliśmy, że mamy w sobie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-162">miłośnik ludzi</a>.</p>
<p>Trzeba oceniać i to nie ulega wątpliwości. Chodzi raczej o to, by wykorzystywać ocenianie do pokonywania własnych barier, które wcześniej wydawały nam się nie do pokonania, a nie podcinania czyjejś gałęzi, żeby samemu poczuć się lepiej. A gdy mówimy o uczuciach, to też oceniami, mówiąc o tym, co nas zraniło, stwierdzając fakt (czasem mocno subiektywnie, ale pomaga, bo mówi o naszych wartościach). Problem czasem w tym, że za dużo lub oceniamy, a stosunkowo za mało robimy. To tak, jakbyśmy chcięli się przed samym sobą usprawiedliwić, czego nie zrobiliśmy, mimo, że wiedzieliśmy, że jest było to słuszne. Reguła najważniejsza: Koniecznie zwiększmy poczucie własnej wartości, a to wprowadzi nas w stan zadowolenia i spowoduje, że staniemy się szczęśliwi. Odkryjemy pokłady niesamowitej energi, o której nawet nie wiedzieliśmy, że mamy w sobie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Nie oceniaj zbyt wcześnie - LEAN prosto i skutecznie		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-1526</link>

		<dc:creator><![CDATA[Nie oceniaj zbyt wcześnie - LEAN prosto i skutecznie]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Jun 2019 19:42:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-1526</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Nie oceniaj! [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Nie oceniaj! [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Miro		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-1197</link>

		<dc:creator><![CDATA[Miro]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Oct 2018 16:47:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-1197</guid>

					<description><![CDATA[Ale pozamiatal]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ale pozamiatal</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: miłośnik ludzi		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-lepiej-przestac-oceniac-i-jak-to-zrobic/#comment-162</link>

		<dc:creator><![CDATA[miłośnik ludzi]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Dec 2017 18:49:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://selfmastery.pl/?p=4233#comment-162</guid>

					<description><![CDATA[Oceniam ludzi. Oceniam ich zachowania, wybory, charakter, zdolności, osiągnięcia. Oceniam i tworzę hipotetyczne warianty interpretacji. Jeśli widzę w tym jakiś cel - rozmawiam z nimi tak aby uzyskać kluczowe brakujące informacje i wyrobić sobie zdanie na ich temat.

I co? I robię coś złego im lub sobie? Czemu? Jeśli jest jakiś argument za tym, żeby przestać oceniać to nie znalazłem go w tym artykule. Bo ja nie czuję się lepszy ani gorszy. To znaczy owszem, czuję, ale nie w taki sposób w jaki Pani tu nakreśliła. Jeśli czuję się lepszy to bardzo ostrożnie, co najwyżej odrobinę dumny (dumny - jak z pochwały rodzica, nie dumny - wyniosły), a na pewno nie pysznię się sam przed sobą ani na zewnątrz. Jeśli nawet mam takie zapędy, to (z czego jestem również dumny) wykorzeniłem je w dużym stopniu.

Jeśli czuję się gorszy, to nie w taki sposób, że użalam się, rozpaczam. Przyjmuję to jako pewien fakt. Akceptuję lub wykorzystuję jako bodziec do pracy nad sobą.

Co to jest za rada - n i e   o c e n i a j - ? Może w ogóle: n i e   m y ś l ?

Nie miej zdania, nie sprzeciwiaj się niczemu, nie próbuj nikogo zmieniać. Chcesz na przykład spędzać piątki w teatrze, to sobie tam idź, zejdź z oczu większości, ale nie tylko mową ani uczynkiem, ale też myślą nie grzesz ocenianiem - nie piętnuj ludzi za upijanie się, bójki, nieumiarkowanie w wydatkach na czcze przyjemnostki, często bardziej na pokaz niż dla własnej radości czy destruktywną erotomanię. Nie oceniaj, będziesz szczęśliwszy. I reszta świata będzie szczęśliwsza (krótkoterminowo) gdy nie będziesz wiercić im dziury w brzuchu, narzucając im się ze swoimi ocenami.

Ale nie tylko nie przychodź nieproszony oceniać. Nie mów ludziom co o nich myślisz gdy spytają wprost. Ubrałaś się jak dziwka - ale nie powiem Ci tego, bo to by było ocenianie i piętnowanie. Nie, wszystko jest ok. Jesteśmy swobodni i wyzwoleni i w takim świecie nie ma miejsca na osądy, a jeśli kogoś wolno  osądzić, to właśnie tego który mówi wprost to co uważa i próbuje odnosić się przy tym do jakiejś, w jego mniemaniu, prawdy absolutnej. Bo nie ma przecięz prawy absolutnej, to się kłóci ze współczesnym światopoglądem.

Ponieważ ten światopogląd nie jest zbudowany na rozumie. Nie trzeba przyjmować wielu założeń. Wystarczy założyć, że istnieje jakaś jedna prawda, a już pojawiają się pierwsze rysy na postmodernistycznych konstrukcjach. Stąd też założenie przeciwne, że nie ma żadnej prawdy i każda, którą ktokolwiek próbuje przedstawiać jako emanację jakiejś czystej formy, jest tylko narracją. 

Marksiści również aby ratować swój irracjonalny i nielogiczny światopogląd stworzyli pojęcie polilogizmu. W ich przekonaniu prawda była funkcją klasy. Klasa proletariacka miała inną prawdę, tak jak wszystko inne - ludową moralność, ludową ekonomię, ludową demokrację. 

Tak się dzieje gdy w szaty ludzi racjonalnych ubierają się ludzie, którzy, że pozwolę sobie na bezwględną i haniebną ocenę - rozumem nie grzeszą. A tłumy słuchają chętnie, bo ludzie wiedzą co chcą usłyszeć ale chcą też czuć, że to mądre. Trzeba ich jakoś do tego przekonać.

Ot na przykład ludzie nie chcą się zmieniać. Nie chcą pokonywać trudności w rozwoju. A krytyka i cudze oceny przypominają im o swojej niedoskonałości. Niedoskonałość jest tak pewna jak podatki i śmierć. A krytyka nie musi boleć. To przecież z resztą nierozsądne - a więc, hipotetycznie, niedojrzałe - czuć się źle z tym, że się jest takim, jakim się być musi. Czyli niedoskonałym. Każda ocena, każdego człowieka, gdy zostanie dokonana w pełni i w oparciu o pełne, niezafałszowane informacje, wykaże, że jest on niedoskonały. Oczywiście różne rzeczy cenimy. Znosimy wady, a przynajmniej rozumiemy je, gdy są nie do zniesienia, wybaczamy ludziom wady, bo są jak my tylko ludźmi. Czasem lubi drobne idiosynkrazje o negatywnym ogólnie charakterze, np. w naszych partnerach. Że jest nieporadny z rzadka i można mu okazać trochę troski. Że się denerwuje, owszem, i słusznie z resztą, ale jaka wtedy jest pełna życia i silna. A cóz to jest, nie ocena? Nie będę oceniał czy mój syn umie malować - jak ma pięć lat, czerpie radość z tego że maluje a z resztą jutro sam nie będzie chciał nawet zachęcany, bo zajmie się czymś następnym. Ale nie oceniać gdy ma lat osiemnaście i właśnie decyduje, że chociaż nie dostał się na ASP, spędzi rok na przygotowaniach aby spróbować ponownie? No może jest to determinacja, może jest to pasja i być może nawet jest tym właśnie jednym człowiekiem, którego niepowodzenie pobudzi, a praca oszlifuje i nagle okaże się, że był zawsze diamentem. Ale co jeśli ja wiem, nieważne czemu, może sam jestem malarzem od czterdziestu lat, że on po tych studiach będzie w stanie co najwyżej sprzedawać pejzażyki turystom na ulicy albo zostać hochsztaplerem i tworzyć &quot;sztukę współczesną&quot;, albo też znajdzie się w punkcie wyjścia, z tytułem w kieszeni albo nie, ale bez kwalifikacji? Ma klepać biedę potem i malować dyletancko - chociaż warsztat będzie miał, na swoje możliwości, wyrobiony świetnie, bo poświęci temu pięć lat życia - po godzinach pracy jako dajmy na to ochroniarz w supermarkecie? Może będzie szczęśliwy a może nie. 

Ale tu się pojawia kluczowe pytanie. Co ja jestem? Kretyn? Nie potrafię czego dokładnie? Dostrzec złożoności sytuacji? Wziąć pod uwagę wartości i marzenia tego syna? Czy odnaleźć równowagę pomiędzy decyzją dorosłego już młodzieńca, jego odpowiedzialnością za siebie, a doświadczeniem dojrzałego mężczyzny i moją odpowiedzialnością za moje dziecko? Nie umiem z nimi porozmawiać we właściwy sposób?

Otóż moim OBOWIĄZKIEM jest oceniać ludzi. Pod warunkiem. 

Że ich kocham.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oceniam ludzi. Oceniam ich zachowania, wybory, charakter, zdolności, osiągnięcia. Oceniam i tworzę hipotetyczne warianty interpretacji. Jeśli widzę w tym jakiś cel &#8211; rozmawiam z nimi tak aby uzyskać kluczowe brakujące informacje i wyrobić sobie zdanie na ich temat.</p>
<p>I co? I robię coś złego im lub sobie? Czemu? Jeśli jest jakiś argument za tym, żeby przestać oceniać to nie znalazłem go w tym artykule. Bo ja nie czuję się lepszy ani gorszy. To znaczy owszem, czuję, ale nie w taki sposób w jaki Pani tu nakreśliła. Jeśli czuję się lepszy to bardzo ostrożnie, co najwyżej odrobinę dumny (dumny &#8211; jak z pochwały rodzica, nie dumny &#8211; wyniosły), a na pewno nie pysznię się sam przed sobą ani na zewnątrz. Jeśli nawet mam takie zapędy, to (z czego jestem również dumny) wykorzeniłem je w dużym stopniu.</p>
<p>Jeśli czuję się gorszy, to nie w taki sposób, że użalam się, rozpaczam. Przyjmuję to jako pewien fakt. Akceptuję lub wykorzystuję jako bodziec do pracy nad sobą.</p>
<p>Co to jest za rada &#8211; n i e   o c e n i a j &#8211; ? Może w ogóle: n i e   m y ś l ?</p>
<p>Nie miej zdania, nie sprzeciwiaj się niczemu, nie próbuj nikogo zmieniać. Chcesz na przykład spędzać piątki w teatrze, to sobie tam idź, zejdź z oczu większości, ale nie tylko mową ani uczynkiem, ale też myślą nie grzesz ocenianiem &#8211; nie piętnuj ludzi za upijanie się, bójki, nieumiarkowanie w wydatkach na czcze przyjemnostki, często bardziej na pokaz niż dla własnej radości czy destruktywną erotomanię. Nie oceniaj, będziesz szczęśliwszy. I reszta świata będzie szczęśliwsza (krótkoterminowo) gdy nie będziesz wiercić im dziury w brzuchu, narzucając im się ze swoimi ocenami.</p>
<p>Ale nie tylko nie przychodź nieproszony oceniać. Nie mów ludziom co o nich myślisz gdy spytają wprost. Ubrałaś się jak dziwka &#8211; ale nie powiem Ci tego, bo to by było ocenianie i piętnowanie. Nie, wszystko jest ok. Jesteśmy swobodni i wyzwoleni i w takim świecie nie ma miejsca na osądy, a jeśli kogoś wolno  osądzić, to właśnie tego który mówi wprost to co uważa i próbuje odnosić się przy tym do jakiejś, w jego mniemaniu, prawdy absolutnej. Bo nie ma przecięz prawy absolutnej, to się kłóci ze współczesnym światopoglądem.</p>
<p>Ponieważ ten światopogląd nie jest zbudowany na rozumie. Nie trzeba przyjmować wielu założeń. Wystarczy założyć, że istnieje jakaś jedna prawda, a już pojawiają się pierwsze rysy na postmodernistycznych konstrukcjach. Stąd też założenie przeciwne, że nie ma żadnej prawdy i każda, którą ktokolwiek próbuje przedstawiać jako emanację jakiejś czystej formy, jest tylko narracją. </p>
<p>Marksiści również aby ratować swój irracjonalny i nielogiczny światopogląd stworzyli pojęcie polilogizmu. W ich przekonaniu prawda była funkcją klasy. Klasa proletariacka miała inną prawdę, tak jak wszystko inne &#8211; ludową moralność, ludową ekonomię, ludową demokrację. </p>
<p>Tak się dzieje gdy w szaty ludzi racjonalnych ubierają się ludzie, którzy, że pozwolę sobie na bezwględną i haniebną ocenę &#8211; rozumem nie grzeszą. A tłumy słuchają chętnie, bo ludzie wiedzą co chcą usłyszeć ale chcą też czuć, że to mądre. Trzeba ich jakoś do tego przekonać.</p>
<p>Ot na przykład ludzie nie chcą się zmieniać. Nie chcą pokonywać trudności w rozwoju. A krytyka i cudze oceny przypominają im o swojej niedoskonałości. Niedoskonałość jest tak pewna jak podatki i śmierć. A krytyka nie musi boleć. To przecież z resztą nierozsądne &#8211; a więc, hipotetycznie, niedojrzałe &#8211; czuć się źle z tym, że się jest takim, jakim się być musi. Czyli niedoskonałym. Każda ocena, każdego człowieka, gdy zostanie dokonana w pełni i w oparciu o pełne, niezafałszowane informacje, wykaże, że jest on niedoskonały. Oczywiście różne rzeczy cenimy. Znosimy wady, a przynajmniej rozumiemy je, gdy są nie do zniesienia, wybaczamy ludziom wady, bo są jak my tylko ludźmi. Czasem lubi drobne idiosynkrazje o negatywnym ogólnie charakterze, np. w naszych partnerach. Że jest nieporadny z rzadka i można mu okazać trochę troski. Że się denerwuje, owszem, i słusznie z resztą, ale jaka wtedy jest pełna życia i silna. A cóz to jest, nie ocena? Nie będę oceniał czy mój syn umie malować &#8211; jak ma pięć lat, czerpie radość z tego że maluje a z resztą jutro sam nie będzie chciał nawet zachęcany, bo zajmie się czymś następnym. Ale nie oceniać gdy ma lat osiemnaście i właśnie decyduje, że chociaż nie dostał się na ASP, spędzi rok na przygotowaniach aby spróbować ponownie? No może jest to determinacja, może jest to pasja i być może nawet jest tym właśnie jednym człowiekiem, którego niepowodzenie pobudzi, a praca oszlifuje i nagle okaże się, że był zawsze diamentem. Ale co jeśli ja wiem, nieważne czemu, może sam jestem malarzem od czterdziestu lat, że on po tych studiach będzie w stanie co najwyżej sprzedawać pejzażyki turystom na ulicy albo zostać hochsztaplerem i tworzyć &#8222;sztukę współczesną&#8221;, albo też znajdzie się w punkcie wyjścia, z tytułem w kieszeni albo nie, ale bez kwalifikacji? Ma klepać biedę potem i malować dyletancko &#8211; chociaż warsztat będzie miał, na swoje możliwości, wyrobiony świetnie, bo poświęci temu pięć lat życia &#8211; po godzinach pracy jako dajmy na to ochroniarz w supermarkecie? Może będzie szczęśliwy a może nie. </p>
<p>Ale tu się pojawia kluczowe pytanie. Co ja jestem? Kretyn? Nie potrafię czego dokładnie? Dostrzec złożoności sytuacji? Wziąć pod uwagę wartości i marzenia tego syna? Czy odnaleźć równowagę pomiędzy decyzją dorosłego już młodzieńca, jego odpowiedzialnością za siebie, a doświadczeniem dojrzałego mężczyzny i moją odpowiedzialnością za moje dziecko? Nie umiem z nimi porozmawiać we właściwy sposób?</p>
<p>Otóż moim OBOWIĄZKIEM jest oceniać ludzi. Pod warunkiem. </p>
<p>Że ich kocham.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
