<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Dlaczego Twoje Postanowienia Noworoczne Nie Działają	</title>
	<atom:link href="https://selfmastery.pl/dlaczego-twoje-postanowienia-noworoczne-nie-dzialaja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-twoje-postanowienia-noworoczne-nie-dzialaja/</link>
	<description>Life Coaching &#124; Narzędzia do samodzielnego i zaawansowanego rozwoju osobistego</description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Jan 2020 10:18:20 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Kasia		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-twoje-postanowienia-noworoczne-nie-dzialaja/#comment-1790</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Jan 2020 10:18:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://selfmastery.pl/?p=4851#comment-1790</guid>

					<description><![CDATA[Witaj Magdo, 
Podzielę się moją historią, bo bardzo jestem ciekawa Twojej perspektywy.
Dawno temu chorowałam na bulimię. To było aż 5 ciężkich lat nieustających prób i porażek. Bardzo ze sobą walczyłam i za każdym razem przegrywałam.
W końcu wylądowałam na terapii. Nie robiliśmy niczego nadzwyczajnego, jakieś rozmowy, zajęcia, takie pierdu  pierdu, jak dla mnie.
Terapia się skończyła, a ja wciąż byłam chora. 
I wtedy się poddałam. Odpuściłam walkę. 
I  stała się rzecz dziwna. Pewnego dnia wstałam nie z silnym postanowieniem (jak tysiąc razy wcześniej) tylko z taka nawet nie absolutna, tylko taka najnormalniejsza w świecie pewnością, ze to koniec, ze dziś jest ten dzień. Pierwszy dzien wolności od bulimii.
Nie było w tym postanowienia i decyzji, tylko całkowita pewność.
Objawy całkowicie ustąpiły i mam od tamtego momentu spokój ( a minęło już 20 lat).
Po dziś dzień zastanawiam się co to było. Czy coś na tej terapii pozmieniali mi w głowie? ?
To jest bardzo ciekawe także w kontekście presja kontra całkowite odpuszczenie. 
Ta zmiana nic mnie nie kosztowała. Nie włożyłam w nią wysiłku ani pracy. Nie miałam nawrotów, leku, ze to może wrócić, nic. Tak jakby w jednej chwili odpadło ode mnie coś z czym bezskutecznie walczyłam przez 5  lat.
I nie do końca wiadomo dlaczego, jakim cudem?
Dziwne,, prawda?
Dla mnie to dowód, jak bardzo nasza psychika jest niezbadana. Ile tam tkwi zagadek i skarbów do odkrycia.
Jestem bardzo ciekawa Twojej perspektywy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Magdo,<br />
Podzielę się moją historią, bo bardzo jestem ciekawa Twojej perspektywy.<br />
Dawno temu chorowałam na bulimię. To było aż 5 ciężkich lat nieustających prób i porażek. Bardzo ze sobą walczyłam i za każdym razem przegrywałam.<br />
W końcu wylądowałam na terapii. Nie robiliśmy niczego nadzwyczajnego, jakieś rozmowy, zajęcia, takie pierdu  pierdu, jak dla mnie.<br />
Terapia się skończyła, a ja wciąż byłam chora.<br />
I wtedy się poddałam. Odpuściłam walkę.<br />
I  stała się rzecz dziwna. Pewnego dnia wstałam nie z silnym postanowieniem (jak tysiąc razy wcześniej) tylko z taka nawet nie absolutna, tylko taka najnormalniejsza w świecie pewnością, ze to koniec, ze dziś jest ten dzień. Pierwszy dzien wolności od bulimii.<br />
Nie było w tym postanowienia i decyzji, tylko całkowita pewność.<br />
Objawy całkowicie ustąpiły i mam od tamtego momentu spokój ( a minęło już 20 lat).<br />
Po dziś dzień zastanawiam się co to było. Czy coś na tej terapii pozmieniali mi w głowie? ?<br />
To jest bardzo ciekawe także w kontekście presja kontra całkowite odpuszczenie.<br />
Ta zmiana nic mnie nie kosztowała. Nie włożyłam w nią wysiłku ani pracy. Nie miałam nawrotów, leku, ze to może wrócić, nic. Tak jakby w jednej chwili odpadło ode mnie coś z czym bezskutecznie walczyłam przez 5  lat.<br />
I nie do końca wiadomo dlaczego, jakim cudem?<br />
Dziwne,, prawda?<br />
Dla mnie to dowód, jak bardzo nasza psychika jest niezbadana. Ile tam tkwi zagadek i skarbów do odkrycia.<br />
Jestem bardzo ciekawa Twojej perspektywy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Magda		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-twoje-postanowienia-noworoczne-nie-dzialaja/#comment-1782</link>

		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jan 2020 14:40:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://selfmastery.pl/?p=4851#comment-1782</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://selfmastery.pl/dlaczego-twoje-postanowienia-noworoczne-nie-dzialaja/#comment-1781&quot;&gt;malgosiasz&lt;/a&gt;.

Dziękuję i pozdrawiam:)
Wszystkiego dobrego w nowym roku!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://selfmastery.pl/dlaczego-twoje-postanowienia-noworoczne-nie-dzialaja/#comment-1781">malgosiasz</a>.</p>
<p>Dziękuję i pozdrawiam:)<br />
Wszystkiego dobrego w nowym roku!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: malgosiasz		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/dlaczego-twoje-postanowienia-noworoczne-nie-dzialaja/#comment-1781</link>

		<dc:creator><![CDATA[malgosiasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jan 2020 08:32:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://selfmastery.pl/?p=4851#comment-1781</guid>

					<description><![CDATA[Dzień dobry Pani Magdo.
Przede wszystkim wszystkiego &quot;NAJ&quot; w nowym roku! (I nadal tak ciekawych przemyśleń jak do tej pory)
Bardzo dziękuję za ubiegły rok. Regularnie słucham Selfmastery i naprawdę dużo mi to przynosi. czasami wydaje się, że tematy są tak oczywiste, ale zawsze znajdę myśl, która mnie zajmuje i jest nad czy się zatrzymać i popracować. Czekam na każde spotkanie z Panią. I mimo, że się nie znamy osobiście, to stała się Pani moją przyjaciółką, od której jestem gotowa wysłuchać często rzeczy niemiłych na swój temat i przyjąć to bez urazy, a z refleksją, że trzeba by coś z tym zrobić. Forma i sposób w jaki Pani przekazuje swoje przemyślenia jest dla mnie idealna.
Co prawda, akurat ten temat mnie nie całkiem dotyczy, bo jestem praktycznie osobą mało planującą, a raczej podejmującą decyzje, których się trzymam, ale z ciekawością wysłuchałam. Zawsze warto utwierdzić się w swoich działaniach, to też ma wartość przecież.
Serdecznie dziękuję za dziś i oczywiście czekam na za tydzień.
Pozdrawiam serdecznie
Małgosia Szponder]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień dobry Pani Magdo.<br />
Przede wszystkim wszystkiego &#8222;NAJ&#8221; w nowym roku! (I nadal tak ciekawych przemyśleń jak do tej pory)<br />
Bardzo dziękuję za ubiegły rok. Regularnie słucham Selfmastery i naprawdę dużo mi to przynosi. czasami wydaje się, że tematy są tak oczywiste, ale zawsze znajdę myśl, która mnie zajmuje i jest nad czy się zatrzymać i popracować. Czekam na każde spotkanie z Panią. I mimo, że się nie znamy osobiście, to stała się Pani moją przyjaciółką, od której jestem gotowa wysłuchać często rzeczy niemiłych na swój temat i przyjąć to bez urazy, a z refleksją, że trzeba by coś z tym zrobić. Forma i sposób w jaki Pani przekazuje swoje przemyślenia jest dla mnie idealna.<br />
Co prawda, akurat ten temat mnie nie całkiem dotyczy, bo jestem praktycznie osobą mało planującą, a raczej podejmującą decyzje, których się trzymam, ale z ciekawością wysłuchałam. Zawsze warto utwierdzić się w swoich działaniach, to też ma wartość przecież.<br />
Serdecznie dziękuję za dziś i oczywiście czekam na za tydzień.<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Małgosia Szponder</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
