<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Jak Trauma Wpływa Na Twój Rozwój i Co z Tym Zrobić	</title>
	<atom:link href="https://selfmastery.pl/jak-trauma-wplywa-na-twoj-rozwoj-i-co-z-tym-zrobic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://selfmastery.pl/jak-trauma-wplywa-na-twoj-rozwoj-i-co-z-tym-zrobic/</link>
	<description>Life Coaching &#124; Narzędzia do samodzielnego i zaawansowanego rozwoju osobistego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 31 Jul 2024 17:02:21 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Oby Feniks		</title>
		<link>https://selfmastery.pl/jak-trauma-wplywa-na-twoj-rozwoj-i-co-z-tym-zrobic/#comment-2665</link>

		<dc:creator><![CDATA[Oby Feniks]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 Jul 2024 17:02:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://selfmastery.pl/?p=5426#comment-2665</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo rzetelnie przedstawiony problem traumy. W wielu momentach utożsamiam się z tym, co jest napisane. Aktualnie jestem w trakcie przełomu - dokopałem się do mojej traumy, ale po drodze uciekałem w uzależnienie, dzięki czemu uderzyłem o dno ze srogim przytupem. Wspomniane dno zbiegło się w czasie z ostatnim puzzlem, który wleciał do układanki o dzieciństwie kilka miesięcy temu. Mam 34 lata i od 4 lat jestem w terapii. Wcześniej często bywałem tutaj, jak i w podobnych miejscach związanych z samodoskonaleniem, przeczytałem dziesiątki książek. Wieczny brak decyzyjności, brak poczucia sprawczości, przywiązanie do bliskich i skupianie się na innych zamiast na sobie, w efekcie czego nie wiem, kim jestem i co chciałbym w życiu robić. Od zawsze ambitny i chcący się rozwijać, mający miliony pomysłów, a jednocześnie kwitnący w miejscu, jak ten ptak, co z otwartej klatki nie umiał wylecieć. Ból aktualnie jest nie do zniesienia, świadomość straconego czasu i reszty zasobów strasznie przytłacza. Praca już nie jest ciężka do zniesienia tylko sprawia wrażenie powolnego umierania. Poczucie własnej wartości zakopane gdzieś pod fundamentem piwnicy. Przełomem nazywam to, że zacząłem czuć i być tego wszystkiego świadomym, bólem natomiast jest zderzenie ze spustoszeniem, jakie trauma zrobiła w moim życiu, oraz aktualny brak wiary w to, że w życiu coś jeszcze osiągnę.
Dodam tylko jako przestrogę to, o czym Pani wspomniała - idąc 4 lata temu do terapeuty ze słowami &quot;nie wiem, co chcę w życiu robić&quot;, w życiu nie powiedziałbym, że znajdę się tu, gdzie jestem, i że traumą okaże się dzieciństwo. Mój mózg racjonalizował sobie to przez 4 lata, aż w końcu nie dało się już zaprzeczać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo rzetelnie przedstawiony problem traumy. W wielu momentach utożsamiam się z tym, co jest napisane. Aktualnie jestem w trakcie przełomu &#8211; dokopałem się do mojej traumy, ale po drodze uciekałem w uzależnienie, dzięki czemu uderzyłem o dno ze srogim przytupem. Wspomniane dno zbiegło się w czasie z ostatnim puzzlem, który wleciał do układanki o dzieciństwie kilka miesięcy temu. Mam 34 lata i od 4 lat jestem w terapii. Wcześniej często bywałem tutaj, jak i w podobnych miejscach związanych z samodoskonaleniem, przeczytałem dziesiątki książek. Wieczny brak decyzyjności, brak poczucia sprawczości, przywiązanie do bliskich i skupianie się na innych zamiast na sobie, w efekcie czego nie wiem, kim jestem i co chciałbym w życiu robić. Od zawsze ambitny i chcący się rozwijać, mający miliony pomysłów, a jednocześnie kwitnący w miejscu, jak ten ptak, co z otwartej klatki nie umiał wylecieć. Ból aktualnie jest nie do zniesienia, świadomość straconego czasu i reszty zasobów strasznie przytłacza. Praca już nie jest ciężka do zniesienia tylko sprawia wrażenie powolnego umierania. Poczucie własnej wartości zakopane gdzieś pod fundamentem piwnicy. Przełomem nazywam to, że zacząłem czuć i być tego wszystkiego świadomym, bólem natomiast jest zderzenie ze spustoszeniem, jakie trauma zrobiła w moim życiu, oraz aktualny brak wiary w to, że w życiu coś jeszcze osiągnę.<br />
Dodam tylko jako przestrogę to, o czym Pani wspomniała &#8211; idąc 4 lata temu do terapeuty ze słowami &#8222;nie wiem, co chcę w życiu robić&#8221;, w życiu nie powiedziałbym, że znajdę się tu, gdzie jestem, i że traumą okaże się dzieciństwo. Mój mózg racjonalizował sobie to przez 4 lata, aż w końcu nie dało się już zaprzeczać.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
