Mapa To Nie Terytorium | Co To Znaczy Dla Ciebie, Twoich Relacji i Twojego Rozwoju?

Dzisiaj opowiem o tym jak zniekształcasz rzeczywistość i o tym jak to wpływa na Ciebie, na Twoje relacje i na Twój rozwój.

Twój model rzeczywistości

Kiedy patrzymy na świat dookoła nas, wydaje nam się, że widzimy samą, czystą rzeczywistość. Myślimy, że to jest coś na zewnątrz nas, coś co jest niezależne od nas, obiektywne, neutralne i że ta rzeczywistość jest wspólna dla wszystkich. Wydaje nam się, że każdy widzi mniej więcej to samo no, bo skoro my widzimy czystą rzeczywistość to inni ludzie pewnie mają podobnie, pewnie widzą coś podobnego. W końcu rzeczywistość jest jedna i wszyscy są w niej zanurzeni i w takiej sytuacji, co innego inni ludzie mogliby tam zobaczyć jak nie tę samą rzeczywistość, którą my widzimy na własne oczy. Wydaje nam się też, że widzimy bezpośrednio sprawy takimi jakie są i że reagujemy bezpośrednio na wydarzenia w rzeczywistości, że po prostu coś się dzieje i my adekwatnie do tego co się dzieje na to jakoś odpowiadamy. Dla nas rzeczywistość jest czymś oczywistym i obiektywnym, po prostu ją widzimy, jest i tyle. Krótko mówiąc istnieje jedna, niezależna rzeczywistość, do której każdy ma dostęp i od tej rzeczywistości zależy to co widzimy i jak reagujemy. Tak to może wyglądać z naszej perspektywy. Ale czy tak jest naprawdę? Każdy kto próbował w święta rozmawiać z rodziną o polityce wie, że większej bzdury wymyślić nie można. Dlatego, że rzeczywistość Twojego wujka może radykalnie różnić się od tego, co Ty postrzegasz jako rzeczywistość i wujek nie będzie się specjalnie wahał żeby mówić o swojej rzeczywistości jakby to było coś najbardziej oczywistego na świecie i prawdziwego, bo dla niego jego rzeczywistość to to samo co obiektywna rzeczywistość. To samo dotyczy każdej innej osoby, Ciebie, Twojej mamy, brata, siostry, babci itd. Czyli może być tak, że każda osoba przy stole będzie żyła w trochę innej rzeczywistości. I te różne rzeczywistości będą dalej albo bliżej Twojego spojrzenia na rzeczywistość. To znaczy, że na przykład o ile z babcią w niektórych sprawach byłbyś się skłonny nawet zgodzić, może trochę rozciągnąć swoje poglądy żeby ją zrozumieć, o tyle wujek może kompletnie położyć Cię na łopatki opinią, która wydaje Ci się takim absurdem, że od razu skacze Ci ciśnienie. I co wtedy? Tu się zaczyna dyskusja i wszyscy wiemy jak takie dyskusje się kończą. Ale jak to się ma do tego, że rzeczywistość jest jedna, obiektywna i że wszyscy mamy do niej dostęp? Tu się nam ta teoria rozpada, bo o ile może rzeczywistość jest jedna to nie jest tak, że wszyscy widzimy ją tak samo i że wszyscy mamy dostęp do tego samego. Co nam tu umyka? Umyka nam całkiem sporo. Umykamy sobie my sami, bo jesteśmy ślepi na własną ślepotę. Nasz umysł nie widzi własnych ograniczeń. Co mam na myśli? To, że tak naprawdę nigdy nie widzimy czystej rzeczywistości, chociaż żyjemy w przeświadczeniu, że ją widzimy. Prawda jest taka, że rzeczywistość przechodzi przez filtry naszych zmysłów, emocji, poglądów, planów, ambicji, wartości, pragnień, przekonań, oczekiwań, doświadczeń i na końcu dostajemy spreparowaną rzeczywistość która tylko w jakimś stopniu odzwierciedla rzeczywistość. Czyli tak naprawdę nie mamy bezpośredniego kontaktu z rzeczywistością. Barierą jest nasz własny umysł, nasze filtry. I ciężko w to uwierzyć, bo na co dzień w ogóle tego nie zauważymy, jesteśmy przekonani, że to co widzimy to jest obiektywna prawda i sama rzeczywistość. To, że jest inaczej wydaje się niemożliwe, bo jak to przecież widzę jaka jest rzeczywistość, co mi tu ktoś będzie mówił że nie widzę; otóż to, że nie widzisz. Ale jesteśmy tak przekonani o tym, że to co postrzegamy jest prawdziwe i że się nie mylimy, że nawet nie bierzemy pod uwagę tego, że może być inaczej. No może od czasu od czasu kiedy naprawdę już widzimy czarno na białym, że się mylimy, ale generalnie staramy się unikać takich sytuacji. Jak to jest w ogóle możliwe, że nie zauważamy tego wszystkiego, że nie dostrzegamy tego filtrowania? Wyobraź sobie słonia na środku pokoju, którego omijasz codziennie i w ogóle nie zastanawiasz się nad tym, co on tam robi i wydaje Ci się, że po prostu taki masz układ mieszkania. Przeważnie jesteśmy kompletnie nieświadomi tego, że filtrujemy rzeczywistość a to jest właśnie taki słoń w pokoju. W naszym patrzeniu na rzeczywistość nie zauważamy dwóch bardzo ważnych rzeczy. Kiedy coś się dzieje, coś się w naszym życiu wydarza my po prostu reagujemy na to co się dzieje prawda? No właśnie nie prawda. Nie widzimy tego, że pomiędzy bodźcem a naszą reakcją zachodzi cały proces kodowania informacji. Czyli jest wydarzenie, widzimy je, ono przechodzi przez filtr naszych zmysłów, to wywołuje reakcję naszego organizmu, nasz układ nerwowy odpowiada na to, co widzimy produkcją jakichś substancji chemicznych a to z kolei wywołuje określone myśli i emocje, które prowadzą do jakiejś reakcji. Czyli nie jest tak, że pojawia się bodziec a potem od razu jest reakcja. To się na logikę może wydawać oczywiste, ale z ręką na sercu, gdybyś miał powiedzieć czy jesteś świadomy tego procesu czy nie to myślę, że 99% ludzi powiedziałaby, że nie. Nie jesteśmy świadomi tego, co dzieje się pomiędzy bodźcem a reakcją. W naszym odczuciu nie ma tam nic. Nie widzimy reakcji na poziomie chemii naszego organizmu ani nawet na poziomie myśli i emocji. To wszystko dzieje się w środku, po cichutku. Widzimy dopiero reakcję, która wcale nie jest wynikiem sytuacji, tylko wynikiem przejścia tej sytuacji przez nasze filtry nałożone na rzeczywistość. Co to dla nas oznacza? To znaczy, że nigdy nie widzimy rzeczywistości jako takiej, bo ona zawsze przechodzi przez szereg filtrów, ale żeby móc jakoś poruszać się w tej rzeczywistości tworzymy sobie mentalny model rzeczywistości, który na nasze potrzeby zajmuje miejsce obiektywnej rzeczywistości. Tyle, że my nie jesteśmy tego właściwie świadomi i zachowujemy się tak jakby model był rzeczywistością. Czym jest ten model? Model rzeczywistości jest naszym sposobem widzenia rzeczywistości i orientowania się w niej. Ten morel powstaje w oparciu o nasze myśli, doświadczenia, przekonania, emocje, plany, postrzeganie zmysłowe, ambicje, oczekiwania, pragnienia i potrzeby. Przez to wszystko przechodzi obiektywna rzeczywistość i staje się zniekształconą rzeczywistością, ale naszą rzeczywistością. Każdy człowiek ma taki model rzeczywistości, który mówi mu jak działa świat i w związku z tym jak należy w świecie działać, jak go odbierać, interpretować i na niego reagować. Ale to nie wszystko, jest jeszcze gorzej. Dlatego, że to działa w dwie strony – nie tylko odbieramy rzeczywistość przez filtr naszego umysłu, ale też projektujemy nasz umysł na rzeczywistość. Czyli wychodzi na to, że nie tyle żyjemy w rzeczywistości ile w labiryncie naszego umysłu, który tworzy naszą rzeczywistość i jednocześnie ją dla nas odbiera i interpretuje. Czyli tak naprawdę nigdy nie reagujemy na rzeczywistość tylko na nasz model rzeczywistości, który stwarza naszą rzeczywistość. Zobacz jaka to jest pułapka i szansa jednocześnie, chodzi mi o bycie świadomym tego o czym teraz mówię. To stwarza ogromne możliwości rozwoju i będzie miało też ogromny wpływ na Twoje relacje na przykład, ale do tego jeszcze dojdziemy. Jak możemy sprawdzić, że rzeczywiście tak jest? Że reagujemy na nasz model rzeczywistości a nie na rzeczywistość?

Powiedzmy, że ktoś powiedział Ci szczery komplement. Powiedział, że masz wspaniałe włosy albo śliczne oczy. I teraz od Twojego modelu rzeczywistości będzie zależała reakcja. Jedna osoba usłyszy komplement i podziękuje. Druga odbierze to jak kpinę ze swojej urody, bo sama uważa, że jej włosy są brzydkie a oczy mają nieciekawy kolor. Obie osoby reagują niby na to samo, ale jednak zupełnie inaczej w zależności od swojego modelu rzeczywistości, nie od samej rzeczywistości. Komplement zresztą też jest efektem nie tyle widzenia rzeczywistości, ile preferencji patrzącego i oceniającego, czyli znowu jego filtrów. Żyjemy w labiryncie, który jest w labiryncie, stoimy w środku i nawet o tym nie wiemy.

Żeby to wszystko lepiej zrozumieć możemy te modele rzeczywistości, jakie sobie tworzymy i według których orientujemy się w rzeczywistości, nazwać sobie mapami. Tworzymy nasze mapy rzeczywistości w oparciu o nasze doświadczenia, przekonania i poglądy jakie mamy, to już wiemy. Inni ludzie robią dokładnie to samo, ale ich doświadczenia i przekonania będę pewnie inne od naszych dlatego rezultatem będzie inna mapa. Czyli Twoje filtry będą tworzyły Twoją unikalną mapę, Twój brat, siostra czy babcia będą mieli inne mapy. W rzeczywistości nigdy nie pomyliłbyś mapy z samym terenem, nie pomylisz mapy Krakowa z Krakowem, mapy Zakopanego z samym miastem, ale w Twojej głowie mylisz to bardzo, bardzo często. Jak różni się mapa od miasta? Mapa jest czymś symbolicznym, jakąś zakodowaną reprezentacją terenu, które naprawdę istnieje. Mapa będzie tylko przybliżeniem, będzie pomijała wiele szczegółów, mapa będzie uproszczona, będzie zawierała różne symbole. Nie będzie kompletna. Ona zawsze będzie tylko reprezentacją rzeczywistości, niektóre elementy będzie brała pod uwagę, inne będzie pomijała a to co będzie uwzględniała albo pomijała będzie zależało od układu naszych filtrów. W zależności od nich nasza mapa może być bardziej dokładna albo mniej dokładna, bardziej użyteczna pod kątem naszych celów, pragnień i dążeń albo mniej użyteczna. Tak czy inaczej mapa nigdy nie będzie samym terenem. W ogóle ten zwrot – ‘mapa to nie terytorium’ jest dość popularny w rozwoju osobistym. Często ludzie błędnie myślą, że jego autorem jest Alfred Korzybski, ale tak naprawdę on tylko spopularyzował ten zwrot, bo autorem jest matematyk Erie Bell, ale mniejsza z tym. Jeszcze raz powiem, że mapa może się sprawdzać w poruszaniu się po mieście lepiej albo gorzej, ale nigdy nie będzie tym samym, co samo miasto. Podobnie jest z naszą mapą rzeczywistości. Zmierzam do tego, że przeoczenie faktu, że nasza mapa nie jest rzeczywistością ma ogromne konsekwencje dla naszego życia, dla naszych relacji z innymi ludźmi i dla naszego rozwoju. Jeżeli zamierzamy cokolwiek w tych obszarach zmieniać albo lepiej je zrozumieć, uświadomienie sobie naszych własnych założeń na temat rzeczywistości, naszych filtrów, będzie bardzo ważne. Zacznijmy od relacji. Jakie to wszystko, co do tej pory powiedzieliśmy ma znaczenie dla naszych relacji?

Relacje

Jeżeli każdy, w tym Ty, ma swoje filtry i swoją mapę rzeczywistości to to oznacza, że nie ma większego sensu dyskusja z ludźmi na temat tego kto ma rację. Nie damy rady na siłę komuś wytłumaczyć, że źle widzi jak on właśnie widzi to co widzi i dla niego tak wygląda rzeczywistość. Dla niego to jest obiektywna prawda i on nie jest świadomy tego, że to jest tylko jego mapa. Dla Ciebie jest podobnie zresztą. Wiedza na temat tego, że nie widzimy rzeczywistości tylko mapy, może pozwolić Ci uniknąć bezsensownych konfliktów. Pewnie zdarza Ci się spotykać czasem ludzi, którzy dotykają wrażliwych, najbardziej prawdziwych dla Ciebie części Twojego modelu rzeczywistości i jakoś je podważają swoimi poglądami a Ty masz ochotę walczyć o swoje, ale świadomość tego, że to jest tylko Twój model rzeczywistości a nie obiektywna rzeczywistość może pomóc Ci złapać do tego dystans i zrozumieć, że ten ktoś ma po prostu inną mapę. Nie jest zły, nienormalny, głupi, po prostu ma inny model rzeczywistości i tyle. Kłócenie się o to kto ma rację w tej sytuacji będzie jak kłócenie się o to, co jest lepsze – jabłka czy pomarańcze. Kompletnie bez sensu. Może Ci się nie mieścić w głowie to, że ktoś może myśleć i czuć tak zupełnie inaczej niż Ty, znów wracając do wujka, ale tak po prostu jest. Rozsądnie jest słuchać mapy drugiej osoby i starać się ją zrozumieć a nie oceniać przez pryzmat swojej mapy albo próbować przerobić czyjąś mapę na swoją mapę. Do najgorszych konfliktów dochodzi wtedy, kiedy dwie osoby wierzą bezkrytycznie w to, że ich mapa jest niepodważalną rzeczywistością czyli, że jest prawdziwa. I kiedy obie strony uważają, że mają rację i trzymają się kurczowo tego przekonania. Czyli w walczą o prawdę, bo przecież dwóch prawd być nie może, szczególnie kiedy wasze prawdy są zupełnie przeciwstawne. Wtedy obie strony bardzo mocno są przekonane o swojej racji i obie strony mają na tę rację całkiem logiczne argumenty i nadziwić się nie mogą jak ta druga strona może być taka ślepa na oczywiste fakty i uparcie tkwić w błędzie. Obie okopują się na swoich pozycjach i powstaje patowa sytuacja w której nikt nikogo nie jest w stanie do niczego przekonać ani nawet zrozumieć argumentów drugiej strony. I kto tu ma rację? Zabawne jest to, że obie osoby w tej sytuacji jednocześnie mają rację i się mylą. Mają rację, bo każda osoba patrzy na rzeczywistość przez swoją mapę, która jest dla niej prawdziwa. Z drugiej strony nikt nie ma racji, bo nikt nie ma dostępu do rzeczywistości, więc obie osoby są w błędzie. Problem polega na tym, że nie mają świadomości tego, że tkwią w swoich modelach mentalnych i że nie mają dostępu do rzeczywistości. Mylą jedno z drugim. Świadomość istnienia map może pomóc w lepszym zrozumieniu i budowaniu lepszych relacji, to nie musi być wcale wieczne pole bitwy. Ale ta koncepcja nie tylko w relacjach ma ogromne znaczenie będzie się też liczyła bardzo w naszym rozwoju.

Rozwój

Skoro już wiemy, że mapa to nie sam teren i że żyjemy nie tyle w rzeczywistości ile w naszych mapach przez które filtrujemy rzeczywistość i które projektujemy na rzeczywistość, to oznacza, że możemy zmieniać naszą rzeczywistość przez zmienianie naszych map. Jest to możliwe, bo mapa nie jest terenem. Więc jeżeli mapa nie jest samym terenem tylko go odzwierciedla to to oznacza, że pomiędzy mapą a terenem musi być jakaś przestrzeń, którą możemy wykorzystywać do zmiany mapy albo podmienienia mapy. Ta przestrzeń może nam służyć do tego żeby nakładać na teren różne rodzaje map, żeby tworzyć różne mapy tego samego obszaru a przez to zmieniać to co odbieramy i to co projektujemy na rzeczywistość, bo to zależy od naszego modelu rzeczywistości a od niego z kolei zależą nasze rezultaty. Możemy zmieniać nasze przekonania, poglądy, sposób myślenia i taka zmiana może doprowadzić nas do tego że inaczej będziemy odbierać rzeczywistość i inaczej będziemy ją tworzyć dla siebie. Możemy w naszych mapach niektóre elementy świadomie pomijać a inne uwzględniać i podkreślać w zależności od naszych potrzeb, celów i dążeń. Nie jestem pewna czy widzisz, co to oznacza dla Twojego rozwoju osobistego. W takim typowym, popularnym rozwoju osobistym dążymy do tego żeby Twoja mapa rzeczywistości odpowiadała Twoim potrzebom i pomagała Ci w pokonywaniu przeszkód i osiąganiu różnych rzeczy w dążeniu do celów. Jeżeli tkwisz w modelu, który nie wspiera Ciebie ani Twoich dążeń zawsze możesz po prostu go zmienić. Możesz dowolnie manipulować mapą do momentu aż Twój model rzeczywistości będzie dla Ciebie dobry albo bliższy rzeczywistości. Często właśnie temu rozwój osobisty służy. Sam fakt, że możemy zmieniać mapy jest czymś korzystnym, bo zdarza się, że posługujemy się szkodliwymi dla siebie mapami. Możesz z powodu swojego mentalnego modelu rzeczywistości na przykład widzieć zagrożenia tam gdzie ich nie ma albo sam możesz stwarzać sobie dodatkowe problemy i zagrożenia przez to jaką masz mapę. Wielu ludzi tak właśnie robi. Właśnie dlatego taka ważna jest świadomość swojej własnej mapy i możliwość jej zmieniania do momentu aż będzie dla Ciebie korzystna. Na pewno wiesz, że mapy są różne. Widziałeś w życiu wiele map. Jedne są bardziej użyteczne od innych, niektóre bardziej przystają do rzeczywistości inne mniej, mogą bardziej trafnie odzwierciedlać teren albo mniej trafnie. Świadomość tego jak jest u Ciebie i świadomość swoich filtrów będzie tu kluczowa jeżeli chodzi o zmienianie tej mapy. Dotarcie do swoich przekonań, wartości, pragnień, dążeń. Warto przyglądać się swojej mapie, bo ona może powodować, że Twoje rezultaty są jakie są. Mapa powinna być użyteczna, powinna pomagać Ci a nie utrudniać poruszanie się w rzeczywistości. Ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy, trzeba też pamiętać, że to ciągle będzie tylko mapa. Ja osobiście myślę, że prawdziwy i głęboki rozwój powinien jednak celować w prawdę i w rzeczywistość a nie tylko w manipulowanie modelami. W moim odczuciu to manipulowanie modelami to jest raczej etap rozwoju niż cel sam w sobie. To oczywiście ma swoje miejsce, może być użyteczne w zależności od tego czego potrzebujesz, ale dla mnie to nie jest koniec. Dla mnie celem ostatecznym głębokiego rozwoju osobistego nie jest manipulowanie modelami mentalnymi tylko przekroczenie, przerośnięcie tych modeli mentalnych, tak też rozumiem prawdziwe mistrzostwo. Posługiwanie się mapami rzeczywistości otwiera nam wiele możliwości, ale też wiele możliwości zamyka jeżeli na tym poziomie się zatrzymamy. Powinniśmy pamiętać, że żyjemy w labiryncie symboli, zagubieni w myśleniu, że to właśnie jest rzeczywistość i nie widzimy jaka jest prawda. Do czego to wszystko nas prowadzi?

Nowe możliwości

Na pewno do zrozumienia, że każdy ma swój model rzeczywistości i posługuje się innymi filtrami niż Ty. Dlatego jego model będzie inny od Twojego, ale z jego perspektywy będzie tak samo prawdziwy dla niego jak Twój dla Ciebie. Właśnie dlatego nie ma sensu spierać się o rację. Interpretacja tej samej informacji u różnych ludzi może być całkiem inna. To, że kogoś nie rozumiesz wynika z odmienności map a nie z tego, że Twoja mapa jest prawdziwa a jego nieprawdziwa. Tak naprawdę obie mapy nie są prawdziwe i są prawdziwe jednocześnie, zależy z jakiego poziomu na to spojrzymy. Poza tym świadomość tego że żyjemy w oparciu o mapy i możemy je zmieniać i nimi manipulować będzie bardzo ważna dla Twojego rozwoju, bo wiemy już, że zmiana mapy powoduje zmianę rezultatów jakie będziesz osiągać w związku ze swoim życiem i rozwojem. Wiemy też, że mapa czy model rzeczywistości to nie to samo, co rzeczywistość. To nam pomaga nabrać trochę dystansu do swoich ocen, przekonań i opinii i to dobrze, bo to otwiera nas na innych i na dalszą możliwość rozwoju. To otwiera nas na wychodzenie poza mentalne modele. Otwiera drogę do duchowości i transcendencji, do szukania bezpośredniego kontaktu z rzeczywistością.

MAGDA ADAMCZYK

6 Komentarze

  1. ann pisze:

    Dziękuję Ci za to co powiedziałaś. Bardzo głębokie a jednocześnie klarowne przemyślenia.

  2. Iza pisze:

    Swietnie wyjasniasz Magdo z reszta jak cala Twoja praca. Wszystko zalezy ode mnie i pozwala mi nabrac dystansu do innych 🙂 dziekuje

  3. Magdalena pisze:

    To świetny materiał i lekcja, której każdy powinien posłuchać. Może wtedy byłoby w nas więcej tolerancji i zrozumienia dla drugiego człowieka ?

  4. Bartosz pisze:

    Kto ma rację kiedy stajemy w obliczu człowieka, który dokonuje czynu społecznie i prawnie zakazanego? Ten człowiek ma wytłumaczenie na swoje czyny i może nawet do tego stopnia przekonujące, że przyciąga do siebie i swojej ideologii innych ludzi.
    Wierzę w to co mówisz i kultura, która pewne ramy modelu rzeczywistości proponuje, bądź narzuca jest tu naszym hamulcem, ale też pomaga trzymać w ryzach te „złe” filtry. Możesz napisać jak to widzisz?

  5. Jarek pisze:

    Swietny odcinek.Dziekuje i pozdrawiam.

  6. Darek pisze:

    Pani Magdo jak zawsze trafione w punkt. Wiele wyjaśnia. Dziękuję i pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *