Neurotyzm | Powód Twojego Nieszczęścia

Dzisiaj temat neurotyzmu. Opowiem o tym czym jest neurotyzm, kim jest neurotyk, jak wygląda jego życie i o tym jak poradzić sobie z neurotyzmem.

Wewnętrzny hamulec

Trudno znaleźć lepsze połączenie tematów niż ostatni film o niezależności emocjonalnej i ten dzisiejszy o neurotyzmie. Te dwa tematy można właściwie traktować jak jeden dlatego, że zależność emocjonalna o której ostatnio mówiłam w kontekście filmu o niezależności emocjonalnej, ma często źródło w neurotycznej potrzebie miłości. Neurotycznej dlatego, że ona nie wynika po prostu z chęci kochania kogoś, dawania komuś czegoś, tylko jest raczej próbą uzyskania czegoś dla siebie, uniknięcia jakiegoś lęku, uniknięcia konfrontacji ze sobą i z pustką naszej egzystencji. O tym już mówiłam w poprzednim filmie, nie będę się powtarzać, ale te tematy są bardzo połączone. Ale to nie jest jedynym powód dla którego chcę dzisiaj opowiedzieć o neurotyzmie. Myślę, że najważniejszy powód to to, że żyjemy w świecie i w kulturze pełnej niepokoju i lęków. Wiele osób nie radzi sobie z wyzwaniami współczesnego świata i w pewnym sensie wycofuje się z tego powodu z życia. Kurczy się z powodu swoich lęków i takiego wewnętrznego rozdarcia pomiędzy chęcią rozwoju a subiektywnie odczuwanym przez siebie brakiem możliwości rozwoju czy zmiany, a wcale nie musi tak być, to nie musi tak wyglądać. Kolejny powód tego, że dzisiaj wybrałam temat neurotyzmu to to, że tym jednym słowem można byłoby właściwie opisać wszystkie, dosłownie wszystkie problemy, z którymi próbują sobie poradzić osoby zainteresowane szeroko pojętym rozwojem osobistym. Bo prawie każdy próbuje poradzić sobie z niskim poczuciem własnej wartości, chce być bardziej pewny siebie, wierzyć w swoje możliwości, radzić sobie lepiej ze stresem, z lenistwem, z prokrastynacją, chce budować zdrowe relacje, mieć więcej pieniędzy, realizować swój potencjał…Listę tych rzeczy prawie każdy zna ze swojego życia, przynajmniej częściowo. I wiele osób na tym tle doświadcza jakiegoś cierpienia emocjonalnego, ma poczucie, że może więcej, ale jest w nich jakiś hamulec i takie osoby nie bardzo wiedzą co to takiego i jak sobie z tym poradzić. Niby próbują coś zmieniać, ale często doświadczają dużych rozczarowań, porażek i nie rozumieją dlaczego w ich życiu ciągle powtarza się podobny scenariusz, dlaczego to wszystko wygląda cały czas tak samo. I obojętne czy to dotyczy relacji, spraw zawodowych czy realizacji osobistych celów. Może też tak masz, może odnajdujesz w tym opisie siebie – przestraszonego, bezsilnego, zawiedzionego życiem, nieszczęśliwego, niezadowolonego, ale też wściekłego na świat, ludzi i na samego siebie, bo nic nie wychodzi. Może od lat próbujesz coś z tym zrobić i to niby dobrze, ale jakoś nic nie działa. A nie działa, bo niestety, często zamiast docierać do źródła tego całego błędnego koła w którym tkwimy, zatrzymujemy się na powierzchownych rozwiązaniach, szukamy drogi na skróty, której akurat w tym przypadku akurat neurotyzmu po prostu nie ma. Sam pomysł takiego obsesyjnego szukania szybkich rozwiązań jest neurotyczny. W ten sposób unikamy sedna problemu, nie patrzymy dalej, zajmujemy się tylko objawami a nie realnymi przyczynami. Ale trudno się dziwić neurotycznemu zachowaniu u neurotyka. W ogóle ostatnio często słyszę to słowo. Często słyszę, że jakieś zachowanie jest neurotyczne albo, że ktoś jest neurotyczny, ale właściwie nie do końca wiadomo, co to tak naprawdę znaczy i kim jest neurotyk. Każdy używa tych słów trochę w innym kontekście i co innego ma na myśli. A definicji, sposobów rozumienia i opisów neurotyzmu jest cała masa. Z popularniejszych teorii można wymienić podejście – Freuda, Junga, Karen Horney, Alexandra Lowena i wielu wielu innych. Dzisiaj chciałabym spojrzeć na ten temat z perspektywy lotu ptaka. Nie będę za bardzo wchodziła w szczegóły, ale dotkniemy sedna i tutaj będę się opierać głównie na kilku teoriach – na pewno będzie trochę Karen Horney, ona dużo wniosła w zrozumienie neurotyzmu, będzie też Jung i trochę Lowena. Ale od początku – czym jest neurotyzm i kim jest neurotyk?

Czym jest neurotyzm i kim jest neurotyk

Neurotyzm najprościej mówiąc jest skłonnością do popadania w negatywne stany emocjonalne. Każdy z nas jest gdzieś na skali neurotyzmu, to nie jest czarno – białe, to jest spektrum jedni są bardziej neurotyczni niż inni. Czyli wszyscy balansujemy pomiędzy stabilnością emocjonalną a chaosem tak naprawdę. Neurotyk jest zdecydowanie bardziej po stronie braku stabilności. Jest bardzo wrażliwy na stres, zalękniony a przez to reaktywny, niewiele mu trzeba żeby wpadł w negatywne emocje. Interpretuje zwyczajne sytuacje jako zagrażające, jest niespokojny, spięty, ciągle się zamartwia, jest zależny od aprobaty i opinii innych ludzi, często odczuwa frustrację, zazdrość, wątpi w siebie, łatwo wpada w gniew, analizuje każdą myśl a potem analizuje swoją analizę, często czuje zazdrość, zawiść, ma poczucie winy, brak mu elastyczności, swobody, spontaniczności, jest raczej usztywniony, słabo radzi sobie z krytyką, łatwo wpada w depresję, narzeka. A to wszystko dlatego, że widzi świat jako niebezpieczny i wrogi a sam w tym świecie czuje się zagubiony i bezbronny. Ale skąd się to właściwie wszystko bierze? Neurotyzm swoje podstawy w nierozwiązanym konflikcie wewnętrznym. Z kolei ten konflikt jest źródłem lęku, który jest motorem napędowym neurotyzmu. Konflikt wewnętrzny często powstaje w dzieciństwie a w dorosłym życiu objawia się w takim pojedynku wewnętrznym jaki toczy się u każdego neurotyka. To jest konflikt pomiędzy tym kim jest a tym kim wierzy, że powinien być. I tutaj neurotyk jest jak w potrzasku, bo z powodu swoich lęków nie potrafi stać się tym kim wierzy, że powinien być, ale też nie chce być taki jaki jest. Jest w nim dużo niezgody na rzeczywistość i dużo takiego braku akceptacji dla samego siebie. Czyli mamy tutaj takie rozdwojenie. Neurotyk stawia jakby dwie części siebie w opozycji, przeciwko sobie, nie ma w nim jedności. I każdy neurotyk toczy taką walkę wewnętrzną, która pozbawia go masy energii, ale nie daje mu nic, nie posuwa go do przodu ani o milimetr. Nie rozwiązuje tego konfliktu. Sytuacji nie polepsza fakt, że neurotyk zamiast konfrontować się ze swoim lękiem, raczej wypracowuje sobie alternatywne strategie obrony. Czyli próbuje uniknąć za wszelką cenę sytuacji, które wzbudzają w nim lęk albo tworzy sobie protezy poczucia bezpieczeństwa. Tak czy inaczej, głównym celem neurotyka w życiu jest nie życie, tylko ucieczka od swojego lęku. I neurotyk ma na to różne metody – na przykład rozpaczliwie szuka miłości i przykleja się do partnera, czyli staje się zależny emocjonalnie albo dąży do sukcesu, pieniędzy, ale nie dlatego żeby coś stworzyć, zrobić coś konstruktywnego, tylko po to żeby ukoić swój lęk. Oczywiście to nie działa, bo lęk z którym neurotyk się nie konfrontuje nie znika, on sobie dalej istnieje. Dlatego ta strategia nie działa. Czyli ograniczenie na drodze do tego czego chciał neurotyk nie zniknęło, dalej tam jest i dalej będzie go doprowadzało do porażek i nieszczęścia. I to coraz większego nieszczęścia, bo jeżeli neurotyk nie konfrontuje się ze swoimi emocjami, unika lęków i wyzwań w życiu, będzie się pogrążał w coraz większych ograniczeniach i niezadowoleniu. W dodatku będzie obwiniał za to okoliczności a to też uniemożliwi mu polepszenie sytuacji, bo odwraca uwagę od niego. Im dłużej taki neurotyk unika swoich lęków i konfrontacji ze swoimi emocjami, tym większe będzie miał ograniczenia w życiu a to będzie pogłębiało konflikt i lęk a to z kolei będzie prowadziło do nowych strategii obronnych, które jeszcze bardziej go usztywnią, jeszcze bardziej go ograniczą. Czyli neurotyk tak naprawdę działa przeciwko sobie, ma poczucie, że sam sobie przeszkadza, ale nie do końca wie czemu i nie wie jak przestać. Patrzy na świat i ludzi tylko przez pryzmat swoich potrzeb a nie dlatego, że jest tym światem czy ludźmi rzeczywiście zainteresowany. I tu polecam jeden wcześniejszy film na temat różnicy pomiędzy poznaniem B i poznaniem D jako uzupełnienie dzisiejszego tematu, to też nam coś powie o neurotyzmie. Tytuł tego dodatkowego filmu to ‘Percepcja Rzeczywistości Która Zbliża Do Rzeczywistości’. Dodam link do niego pod dzisiejszym filmem. Ale wracając do tematu neurotyzmu. Jeżeli za każdym razem będziesz unikał tego czego się boisz, to raczej nie będzie mowy o rozwoju, będziesz się kurczył, Twoje lęki będą się powiększały, będzie coraz mniej odwagi do tego żeby żyć pełnią życia. Im bardziej neurotyczny jesteś, tym bardziej sam będziesz przeciwko sobie, sam sobie będziesz przeszkadzał i podkładał sobie nogi a przez to bardzo trudno będzie Ci stworzyć życie o jakim marzysz. Jeżeli z tym nic nie zrobisz, będziesz po prostu coraz bardziej ograniczony i coraz bardziej nieszczęśliwy, to się samo nie skończy. Rozdźwięk pomiędzy Twoimi rzeczywistymi możliwościami a tym jak będzie wyglądało Twoje życie będzie tylko rósł. Razem z unikaniem lęku unikniesz też samego życia i rozwoju. Będziesz odrzucał to, co przynosi Ci życie z powodu jakichś stworzonych przez siebie samego barier. Będziesz się cofał. Życie Cię wzywa a Ty odmawiasz i to musi mieć konsekwencje i konsekwencją tego jest kurczenie się a nie wzrost. Twoje podejście właściwie gwarantuje nieszczęście, niepokój, niezadowolenie, brak sensu, może nawet depresję i gonitwę myśli trudną do zniesienia na co dzień. Będziesz cierpiał po prostu. Neurotyk cierpi zawsze bardziej niż przeciętny człowiek. To wszystko ma swoje konsekwencje. Ludzie, którzy nie zgadzają się na życie, ponoszą ogromne konsekwencje. Ich relacje wyglądają fatalnie, bo są oparte na braniu i zależności, niszczą je wybuchy gniewu, nieuzasadnione podejrzenia, pretensje, oczekiwania, krytyka, zrzucanie winy na innych ludzi, obrażanie się z byle powodu, żądanie bezwarunkowej miłości bez odwzajemnienia tej miłości, udawanie ofiary, manipulacja, zazdrość, zawiść. W pracy też nie idzie za dobrze, bo u neurotyka jego wygórowane ambicje, nijak się mają do rzeczywistych osiągnięć, słabe są szanse na awans tutaj. W życiu osobistym pojawiają się uzależnienia, duży stres, perfekcjonizm, kłopoty z zarządzaniem pieniędzmi, kompulsywne zachowania. Z takim podejściem trudno się osiąga sukces w jakiejkolwiek dziedzinie czy obszarze życia. I chociaż to wszystko wygląda jak jakaś wielka masakra, to nie jest aż tak źle jak mogłoby się wydawać, bo jednak nie można nie zauważyć, że to wszystko, co robi neurotyk, te jego strategie, unikanie, kombinowanie są jakąś formą znalezienia wyjścia z tej patowej sytuacji. Z drugiej strony efekty powinny być sygnałem, czy mogą być sygnałem, że ta strategia nie działa. Ale żeby takim sygnałem mogły być to w ogóle trzeba się temu przyjrzeć a u neurotyka nie idzie to tak gładko. Niestety zamiatanie spraw pod dywan nie jest rozwiązaniem. Nie da się w ten sposób przywrócić równowagi i stabilności emocjonalnej. Kiedy kupujesz w sklepie pomarańcze to do domu nie przyniesiesz śliwek i bunt ani żadna sprytna strategia tu nic nie pomoże. Ale neurotyk próbuje, mniej lub bardziej świadomie, tego właśnie dokonać. Taka próba unikania rzeczywistości, unikania życia nic nie daje oprócz tego, że śmierć się zbliża a sensu w życiu jak nie było tak nie ma. Nie brzmi to optymistycznie. Jak w takim razie poradzić sobie z neurotyzmem?

Jak poradzić sobie z neurotyzmem

Popatrz na swoje życie, jak ono wygląda? Jesteś z niego zadowolony? Czy masz poczucie, że nic się nie zmienia, że stoisz w miejscu, ewentualnie, że się cofasz? Czy masz poczucie, że sam sobie przeszkadzasz? Czy ze strachu unikasz wyzwań i życia w ogóle? Jeżeli tak, to teraz jest dobry moment na to żeby uważnie posłuchać. Bo tak naprawdę cały sens istnienia Selfmastery polega na tym żeby zachęcić Cię do życia, do rozkwitania, do rozwoju, do akceptacji i zgadzania się na rzeczywistość. Do tego żeby rozwijać się przez stawianie czoła sobie, swoim lękom i swoim sprytnym racjonalizacjom, unikaniu, rozpraszaniu się i udawaniu przed samym sobą. Chodzi o szukanie sedna a nie o zadowalanie się powierzchownymi rozwiązaniami, które na dłuższą metę niczego w Twoim życiu nie rozwiązują. Zaczniemy od tego, że podstawą do zmiany jest zawsze akceptacja i to jest myśl Junga – nie możemy niczego zmienić dopóki tego nie zaakceptujemy. Dlatego pierwszy krok w zmianie, to jest właśnie akceptacja i przyznanie się przed samym sobą, że to nie wszyscy inni i nie okoliczności są powodem tego jak wygląda Twoje życie tylko Ty –  to, że Ty sam unikasz życia, unikasz odpowiedzialności i nie chcesz konfrontować się z wyzwaniami. Nie przekraczasz ic, przez to się nie rozwijasz. Każdy dostaje jakieś wyzwania na miarę tego czego potrzebuje w danej chwili do tego żeby się rozwijać, jeżeli je zaakceptujesz będziesz się rozwijał. Jeżeli nie to nie, ale ceną za taki wybór jest życie neurotyka,. Życie pozbawione koloru, sensu i raczej regres niż rozwój a rezultatem tego regresu jest coraz większy lęk i coraz większy regres. Kiedy pojawia się jakaś trudność, to to czy to będzie Cię cofać czy rozwijać, zależy od Twojego podejścia. To jest Twoja szansa, szansa na to żeby pójść krok dalej. To jest moment, który wymaga od Ciebie tego żebyś zamiast się cofać, stanął na wysokości zadania, żebyś w pełni zadeklarował pełne poświęcenie się życiu i przyjął to, że sytuacja jest jaka jest. Żebyś to zaakceptował. Ale żeby to było możliwe trzeba zmienić podejście do życia. Trzeba zaakceptować misję jaką dostajesz w formie tego, co do Ciebie przychodzi i radzić sobie z tym. Jasne, że są korzyści z nie podejmowania wyzwań, z cofania się przed trudnymi sytuacjami, są korzyści z ucieczki, ale to nie jest pełnia życia. Żeby coś zmienić musisz się w pełni oddać życiu. Jedynym ratunkiem jest akceptacja swoich lęków, niedoróbek, niepowodzeń, tego, że jest jak jest i ruszenie do przodu mimo lęku. Bo w tym momencie zaprzeczasz rzeczywistości, zaprzeczasz wadom, uciekasz od trudności i obwiniasz innych ludzi. Wiele osób boi się przyjrzeć sobie, nie wiedzą co zobaczą jak tak solidnie zaczną się sobie przyglądać, ale cokolwiek by to nie było podstawą jest przyjęcie tych rzeczy takimi jakie są. To jest bardzo wyzwalające. Akceptacja uwalnia. Dzięki temu wyzwoleniu pojawia się energia do tego żeby działać, żeby coś tworzyć, posuwać się do przodu, pokonywać trudności. Często takim przebudzeniem do życia dla wielu osób jest moment kryzysu, w którym nagle wszystko się rozpada. Dlatego mówiłam o wykorzystywaniu kryzysów a nie marnowaniu ich przez pogrążanie się bez reszty w rozpaczy. Bo nikt Cię nie uratuje i nie powie Ci co masz robić. Często to powtarzam i brzmi to dla niektórych trochę strasznie pewnie, ale to jest właśnie jedyny ratunek – stanięcie na wysokości zadania. Zostaw te wszystkie strategie unikania, zależności i udawania. To będzie nowy paradygmat – zamiast unikania, będzie przyjmowanie i działanie a przez to rozwój. To jest skupienie się na przyczynie Twojego neurotyzmu i zaadresowanie jej a nie skupianie się tylko na tym żeby jakimś sposobem zniwelować swój stres, albo gniew, albo podnieść poczucie własnej wartości. Bycie neurotykiem kryje dużo większy skarb. Jest informacją. Zamiast próby pozbywania się tego wszystkiego, lepiej zastanowić się nad tym, co to jest za informacja. Co mi to mówi o moim życiu?  Bo być może ten cały stres, te wszystkie stany emocjonalne jakie Cię dopadają, są po prostu sygnałem tego, że unikasz życia i trzeba zmienić to podejście do życia. Zobacz, że nie żyjesz pełnią życia, zobacz, że sam się hamujesz. Przyjrzyj się swoim emocjom, wadom, niedoskonałościom zamiast zaprzeczania, racjonalizowania i uciekania od nich, przyjmij to wszystko. Przestań uciekać. Najłatwiej się rozproszyć, napić się piwa, zapalić papierosa i włączyć serial. Trudniej zorientować się, że to jak wygląda Twoje życie może wynikać z unikania  a nie z jakiegoś fatum. Żeby się to zmieniło wystarczy wejść na drogę samorealizacji, mistrzostwa. Skierowanie samego siebie w stronę rozwoju, szczerego, prawdziwego rozwoju. A ten rozwój zakłada mierzenie się lękami, obawami, niedoskonałościami, tak po prostu bez kombinowania. Bo im dłużej unikasz życia, tym bardziej utrwalasz swój lęk przed życiem a wolny będziesz wtedy kiedy mimo strachu weźmiesz to co jest. I z akceptacją przyjmiesz to co się dzieje wewnątrz i na zewnątrz. Tylko w takich warunkach jest możliwe prawdziwe życie, poczucie wewnętrznej jedności i autentyczny wzrost, zamiast szukania tylnego wyjścia i wiecznej walki z wiatrakami.

MAGDA ADAMCZYK

22 Komentarze

  1. Chad pisze:

    Witam. Czy mogę prosić o poruszenie (lub pokierowanie) w kierunku tematu, powszechnej ostatnio, choroby afektywnej dwubiegunowej.

  2. Bosia pisze:

    Teraz jeszcze się okazało że jestem neurotyczką. ?Już mam prokrastynację itp. Słucham Cię od czasu jak. Miałaś krótkie włosy czyli długo i nic się nie zmieniło. Czekam na Twoje filmy oglądam słucham czytam i planuje zmiany w swoim życiu ale niestety kończy się na teorii. Od zawsze taka byłam. Teraz chodzę na kurs niemieckiego mamy 2 książki ćwiczeń za 2 tygodnie koniec kursu a moje ćwiczenia są puste brak mi słów nie wiem co to jest ale nie robie nic zmuszam sie prawie do wszystkiego i odkładam na ostatni moment . Za miesiąc ezaminy i zaczynam w końcu się uczyć poowoli ale mam tyle zaległości że szok. Czy to jest uleczalne? Mogłabym pisać i pisać ale trochę wstyd?

    • Magda pisze:

      Zapraszam na coaching:)

      • Agnieszka pisze:

        Mam tak samo w zycie…wiele rzeczy na ostatio chwilę, … zaczynam czytac ksiazki ale ich nie kończe …wiele by mówic,i tak jak Pani kocham Pania Magdae czytam słucham, filmików ale w zyciu robie co innego…,,Pozdrawiam Paniaą z listu i Pania Magdę jest Pani The Best..

      • Ewa pisze:

        Mam podobnie :-). Do tego chyba doszło uzależnienie od smartfona….

  3. S pisze:

    Mówiłaś o mnie, dziękuję

  4. RB pisze:

    Proponuję kolejny temat który jest bliski problemom neurotyzmu , temat o Nadwydajnych ….. pozdrawiam

    • Magda pisze:

      Dziękuję za propozycję. Pozdrowienia!

      • Magdalena pisze:

        Świetne filmy. Oglądam Cię od niedawna. Jestem pod wielkim wrażeniem. Właśnie kończę czytać książkę poleconą przez Ciebie w jednym z filmików pt. „6 filarów poczucia własnej wartości ” Nathaniela Brandena. Na pewno wrócę do niej jeszcze kilka razy, ale poproszę o kolejną propozycję. Co polecasz? Pozdrawiam.

  5. aaa. pisze:

    Witam,
    Dziękuję za kolejny film. Mam prośbę, czy mogłaby Pani opowiedzieć o różnicach w psychice między kobietami a mężczyznami, o różnicach w sposobie komunikacji.
    Pozdrawiam.

  6. Grace pisze:

    Witaj, nie mówiłaś o mnie, ale lubię tego słuchać. Jestem b zadowolona ze swojego życia i spełniona, chociaż nie zawsze tak było.
    Po smierci męża (… ktory nawiasem mówiąc ściagał mnie w dół albo mówiąc inaczej „zaciągał cały czas hamulec” jestem pogodzona już dawno ze swoją przeszłością. ,
    BYło jak było, trudno, ale to jak było i te wszystkie problemy, z którymi się mierzyłam oraz wyzwania, które podejmowałam mimo wszystko (bo praca była dla mnie odskocznią od tego co w domu się działo …) uczyniły mnie tą osoba , jaką jestem teraz. Ale aby mogło tak się stać, opuściłam miejsce dotychczasowego zamieszkania i wyjechałam do Niemiec. Jestem tutaj bardzo szczęśliwa, Mieszkam w pięknej okolicy, do której ludzie przyjeżdżają na urlop i na razie nie myślę o powrocie. Chcę się nacieszyć byciem tutaj. A potem raczej wrócę, bo mam tam rodzinę i swój tzw. Kawałek podłogi.
    Masz rację mówiąc, że trzeba przyjmować to, co niesie życie. Ja tak robiłam, niczego nie żałuje, nie wyrzucam sobie, że nie wykorzystałam jakiejś szansy, którą życie mi oferowało. Zawsze wybierałam tę trudniejsza drogę, bo wiem, że takie wybory sa bardziej opłacalne w dłuższej perspektywie, chociaż wymagają od nas sporo samozaparcia. Bardzo dziękuję za wideo i czekam na następne.

  7. maja pisze:

    tak, Nadwydajni .- bardzo serdecznie proszę!
    .. Magda, dziś trafiłaś w moją misę! wszystko zabrzmiało i dźwięk rozchodzi się i rozchodzi ….
    dziękuję, że jesteś i że Ci się chce, ogromnie dużo mi pokazujesz, nazywasz …
    posłucham Cię jak zwykle jeszcze parę razy, trochę boli, trochę wstyd,, ale jaka nadzieja ! 🙂
    Serdeczności 🙂

  8. Akyrneh pisze:

    Słucham Cię Magdo sporo czasu i bardzo ucieszyłam się kiedy znalazłam Master Newsletter Selfmastery, bo potrzebowałam takiej pomocy, żeby choć trochę zmienić moje życie. W prawie każdym Twoim filmie znajduję dla siebie podpowiedż,, wyjaśnienie , wskazówki i możliwośći. Żałuje tylko ,że tak późno się za to zabrałam .Dzisiaj mówiłaś o mnie. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

  9. Iwona pisze:

    Witaj Magda.
    Jestem alkoholiczkà. Dzis po wysłuchaniu Twojej prelekcji zastanowiłam sie czy rzeczywiscie jestem alkoholiczkà czy neurotyczká. Cienka granica pomiędzy obiema definicjami.
    Dzis stawiam sobie diagnoze ze jestem i jedná i drugà.
    Žle to wróży i cięzka przeprawa moja by lęki obawy strachy niepokoje przestały mná targac w extremalnych dla mnie sytuacjach.

    Pozdrawiam Ciebie Magdo.

  10. Adi pisze:

    Tak to walka… walcze z różnymi efektami raz dołek raz górka czasami mam tego totalnie dość…….wiem że to tylko moja wina i co?
    Miałem restart bardzo poważny wypadek (samochody do kasacji) Zadziałało wyjechałem z polski wystartowałem szło super prawie przestałem uciekać aż do momentu stwierdzenia że robie to co daje kase a nie co lubie iii powroty do uciekania, Czy muszę mieć następny super restart do podjęcia działania, startu . Wiesz ta lekcja to tak jak kubeł lodowatej wody na łeb myśle że przydał by się jeszcze kopniak to pomaga ale ciągle wracam do pętli jak uzależniony
    Wielkie dzieki
    Gorąco…. POZDRAWIAM

  11. Karolina pisze:

    Cześć Magda! Twoje filmy bardzo pomagają mi zrozumieć samą siebie. Towarzyszą mi od kilku miesięcy i są jak ,,plasterek na duszę” 🙂 dziękuję.

  12. Robert pisze:

    Witam Magdo temat jak Zawszę trafiony, cały przekaz jak Zawszę adekwatny dla mnie nasuwający dużo przemyśleń. Bardzo dziękuję.
    Pani Magdo mam do Pani wielką prośbę, jeżeli możesz poruszyć w jednym że swoich przekazów temat „pikup” Dla mnie to ciekawe zjawisko z którym spotkałem się wielokrotnie a nie wiedząc dla czego pomijany przez Ciebie. Chciał bym usłyszeć twój pogląd na ten temat. Jeszcze raz dziękuję za wszystko co dla mnie zrobiłaś do tej pory. Pozdrawiam.
    Robert

  13. lucia pisze:

    dziekuje!!!

    • Maria pisze:

      Słucham tych filmów od dawna. Zawsze z przyjemnością. Jedne mnie dotyczą, inne nie. Dziękuję bardzo, że robisz to dla ludzi tak po prostu. Interesuje mnie temat nerwic. Słyszałam taką nazwę „egocentryczna”. Jeżeli nie jest to temat głównie dla psychiatrii, to chciałabym posłuchać o tym językiem zwykłych ludzi. I czy można jakoś pomóc cierpiącej osobie.

  14. Gąsior pisze:

    Dziękuje

  15. Mona pisze:

    Dziękuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *